O gotowaniu, życiu i Montignacu
Blog > Komentarze do wpisu

Wymiarownia nr 11: 15 - 21 marca

To nie jest najlepsza wymiarownia. Głównie dlatego, że muszę przyznać się do najgorszej rzeczy, jaka w trakcie odchudzania może się przydarzyć - przytyłam. Kilogram.

Pewnie każdy z nadwagą ma podobny problem jak ja - zajada smutki i stresy. A moje ostatnie dwa tygodnie były jedną wielką karuzelą, w której zdecydowanie ostatnie miejsce zajmowało przejmowanie się dietą.

Ale dodatkowy kilogram ostatecznie przełożył się na coś bardzo pozytywnego. Zmieniam pracę - na ciekawszą, bardziej rozwijającą, lepiej płatną. Po prostu bardziej. To prawdopodobnie wywróci moje wygodnie ułożone życie o 180 stopni, ale jednocześnie da mi mnóstwo satysfakcji. Mam tylko nadzieję, że uda mi się jednak utrzymać na MM i wrzucać tu dużo fajnych przepisów.

A moje centymetry? Nie przybyły jakoś specjalnie, jest dobrze.

Obwód biustu: 92 cm (+2cm)

Obwód talii: 77 cm (bz)

Obwód bioder: 94 cm (+1cm)

Obwód uda: 58 cm (bz)

Waga: 70 kg

BMI: 25,7

poniedziałek, 22 marca 2010, cynamonwkuchni

Polecane wpisy

  • Wymiarownia nr 12: 22 - 28 marca

    Przyznaję się bez bicia, że i w tym tygodniu było z moją dietą ciężko. Trudno jest wrócić do dobrego odżywiania po takich tygodniach rozpusty. Na szczęście nie

  • Wymiarownia nr 9: 1 - 7 marca

    Powoli zwalniam i wszystko wraca do normy. Wracam do gotowania, dbania o siebie, mam w planach kupno nowych, wiosennych ciuszków w mniejszym rozmiarze, a przede

  • Wymiarownia nr 8: 22 - 28 lutego

    To już poniedziałek? Niemożliwe... Ostatnio życie rozpędziło mi się do tak nieprawdopodobnych prędkości, że zastanawiam się, jakim cudem jeszcze nie oderwałam s

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/03/22 12:54:11
Gratulacje!!! Układaj sobie życie na nowo i bądź tu z nami dalej:)
-
Gość: Shy, 195.69.80.*
2010/03/22 13:21:46
Gratuluję nowej pracy i życzę więcej takich sukcesów i pociechy z nowej, lepszej pracy ;)

mogę pocieszyć Cię, że ja przytyłam ostatnio 2 kilo i też jakoś muszę wziąć się za siebie :/
-
mathildaa
2010/03/22 13:23:52
A czy Ty wiesz, Kobieto (już puch marny Ci odpuszczę), że takie wahnięcia o kilogram (nawet o dwa) w tę lub we w tę to jest sprawa całkowicie NORMALNA? I to wcale nie znaczy, że przytyłaś... są różne czynniki, takie jak stres, okres, woda, że tak powiew: kupa i inne pierdoły, które sprawiają, że waga macha wskazówką. A właśnie... wagę masz zalegalizowaną, z certyfikatem, sprawdzoną w takim biurze, co wagi sprawdzają? Założę, się że nie, więc bardzo Cię proszę NIE PANIKUJ. I nie pisz o najgorszych rzeczach, które się mogą przydarzyć na diecie... No. Koniec wykładu ;)

Gratuluję zmian w życiu :) Stres zajadaj marchewką ;) Uśmiechaj się dużo i dużo się kochaj (taki orgazm na przykład uwalnia nas od jakichś sześciuset kalorii) i w ogóle wszystkiego najlepszego z okazji wiosny!
-
wedelka
2010/03/22 17:29:25
Gratuluję nowej pracy i życzę powodzenia :)
U mnie w tym tygodniu też coś czuję że waga pójdzie w górę (poszalałam w weekend z sernikiem), ale przymykam na to oko ;) Od dziś trzymam się dietki :)
Pozdrawiam ciepło ;)
-
wiosna55
2010/03/22 22:10:07
Miałam Ci napisać parę słów ale przeczytalam wypowiedz Mathildy i podpiszę się pod nią obiema ręcami. Jest dobrze i przygotuj sobie zapas marchewek do chrupania...Grunt to pozytywne myślenie. Pozdrawiam
-
cynamonwkuchni
2010/03/23 06:26:16
sowo - dzięki!
Shy - to letnie przesilenie chyba ;)
mathildo, wiosno - dziewczyny, gdybyście wiedziały co jadłam przez ostatnie dwa tygodnie, to wiedziałybyście, że to nie zwykłe wahnięcia wagi. To przekraczało nawet normy zwykłego żywienia (tłuste, smażone mięsa, frytki o 20), a co dopiero dietetycznego :P Ja zawsze ważę się rano, przed śniadaniem, a po wypróżnieniu, żeby zminimalizować wszystkie dziwne kilogramy, których mogłabym nabrać w ciągu dnia. I w dalszym ciągu jest kilo więcej. :( A same marchewki mają za dużo cukru w sobie, żeby je na MM beztrosko chrupać. :P Ale dzięki wielkie za kopa w dupę - cieszę się, że ktoś dba o moje dietowe samopoczucie :D
wedelko - trzymam kciuki! :D
-
mathildaa
2010/03/23 10:07:29
Litości! Od kiedy marchewka ma dużo cukru? Oj oj... Świeża indeks 30, gotowana wprawdzie 85, ale jest adnotacja, że ogólnie ma cukru niewiele i nie powoduje skoków zawartości glukozy we krwi... poza tym więcej kalorii spalisz ją chrupiąc niż przyjmiesz z niej ;) Zawsze możesz jeść jabłka albo rzodkiewki czy ogórki... albo buraki, hehe.
Frytki o 20 - rzeczywiście straszna rzecz... umrzesz od tego i pójdziesz do piekła... ;) - dlatego uważam, że zważyć człowiek się powinien dopiero jak wygląda zadowalająco dla siebie, bo potem się robią takie małe paranoje, ech...

Trochę wiary w siebie! Jeszcze więcej uśmiechu :) Pamiętaj, że rozmawiasz z osobą, która zgubiła ponad 1/3 masy ciała, hehe. Jestem żywym dowodem na to, że można! Ty masz do zgubienia dużo mniej i na pewno Ci się uda.
-
cynamonwkuchni
2010/03/23 13:46:31
mathildoo - marchewka bardzo długo była warzywem niepolecanym na MM. Dopiero niedawno Montignac pozwolił ją stosować, ale tak czy tak powinno jeść się ją razem z innymi warzywami, nie samą.
Co do mojego odżywiania - rozumiem, że kilogram to nie problem. Ale ponieważ mam swoją cotygodniową wymiarownię, to zapisuję w niej wszystkie wahania wagi - te w górę i te w dół. A co do mojego jadłospisu - uwierz, gdyby to były "tylko" frytki, nie wspominałabym o tym.
Nie jestem histeryczką, mam (chyba) zdrowe podejście do odchudzania - już 2x mi się to na MM udało. Ale wiem też kiedy popełniam błędy i potrafię się do nich przyznać.

Niemniej niezmiennie cieszę się, że jesteś tu, żeby mnie prostować, gdybym jednak w taką histerię wpadła. :D
Durszlak.pl