O gotowaniu, życiu i Montignacu

Zapiekanki

wtorek, 23 marca 2010

Jeden z zachomikowanych przepisów, danie wykonane zaraz po kalafiorowej zupce, dlatego składniki są niemal identyczne. Zapiekanka pochodzi oczywiście z książki "356 lekkich dań", ale tym razem musiałam się chwilę nakombinować, żeby powstało danie zgodne z metodą. A ponieważ wiem, że czyta mnie co najmniej kilka osób, które nie są na MM, a za to chętnie skorzystałyby z tej książki, dlatego w nawiasach podaję oryginalne składniki.

Zapiekanka brokuły i kalafior

Zapiekanka z brokułów i kalafiora (danie tłuszczowe)

Składniki:

  • 175g drobnych różyczek brokułów
  • 150g drobnych różyczek kalafiora
  • 5-10g masła (w oryginale 15g)
  • 1,5 łyżki stołowej mielonego granulatu sojowego (w oryginale mąki sojowej)
  • 200 ml śmietany (w oryginale 350 ml ciepłego, półtłustego mleka)
  • 2 łyżeczki musztardy Dijon (w przepisie też Dijon :))
  • 70g startego sera
  • sól, pieprz

Brokuły i kalafiora ugotować na parze na półtwardo (5 minut). Przyrządzić sos serowy. W grubym garnku na dnie rozgrzać masło, wsypać granulat sojowy i przesmażyć (uwaga! granulat BARDZO SZYBKO się pali, więc wystarczt naprawdę kilka sekund). Zdjąć z ognia i powoli dodać śmietanę, mieszając (w oryginale należy dodawać powoli mleko i ubijać trzepaczką do uzyskania kremowej konsystencji).

Ponownie postawić na ogniu i dodać musztardę. Gotować 10 minut, aż sos zgęstnieje. Dodać ser i dobrze wymieszać. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

W żaroodpornym naczyniu wymieszać warzywa i sos, piec 5-10 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.

Zapiekanka brokuły i kalafior 2

środa, 30 grudnia 2009

Święta minęły jak zwykle za szybko. Było mnóstwo prezentów, dobrych słów, ale też mnóstwo nieprzepisowego jedzenia, któremu nawet nie próbowałam się przeciwstawiać. Ale teraz, kiedy bożonarodzeniowa gorączka już minęła, pora od nowa zabrać się za siebie i rozpocząć mozolne zrzucanie kilogramów - tych poświątecznych i tych zyskanych wcześniej.

Na pierwszą potrawę po świętach wybrałam zapiekankę brokułową (a właściwie nawet coś pośredniego między zapiekanką a omletem), znalezioną na niezastąpionym forum MM. Po pierwsze dlatego, że uwielbiam wszystkie zapiekankopodobne twory, po drugie - bo przypomina mi danie tworzone przez moją mamę (a ponieważ zawiera w sobie i tłuszcze i węgle, niestety muszę się go wyrzec na kilka miesięcy). Do tego jest lekka i przynosi naprawdę dużą ulgę dla obolałego brzucha. Tradycyjnie jej proporcje zostały zmodyfikowane pod mój gust kulinarny.

Zapiekanka jajeczno-brokułowa

Składniki:

  • 4 jajka
  • pół cebuli
  • por
  • 2 ząbki czosnku
  • brokuły, mogą być mrożone
  • wędlina (u mnie resztki gotowanej szynki rodzicielki)
  • ser żółty
  • tłuszcz do podsmażenia cebuli i pora
  • sól, piepr, inne przyprawy

Cebulę kroimy w kostkę, pora w półkrążki, podsmażamy na tłuszczu. Gotujemy brokuły na miękko i rozdrabniamy widelcem, dodajemy wyciśnięty czosnek, mieszamy. Pianę z białek ubijamy, w trakcie ubijania dodajemy żółtka.

Do ubitych jajek dodajemy cebulę z porem, brokuły i wędlinę pokrojoną w kostkę, przyprawiamy do smaku (u mnie tylko pieprz i sól, ale można sypnąć coś więcej). Należy pamiętać, żeby składniki łączyć delikatnie, uważając by piana nie opadła za bardzo.

Powstałą masę wylewamy do naczynia żaroodpornego i pieczemy ok. 15 minut, w piekarniku nagrzanym do ok. 180C. Po tym czasie wyjmujemy, posypujemy grubo startym serem i zostawiamy aż ser się nie przypiecze (też około 15 minut).

Zapiekanka bardzo dobrze smakuje z kleksem gęstej śmietany na wierzchu. Smacznego!

Durszlak.pl